Jego Serce 01 2019
data dodania: niedziela, 17.02.2019
W niedzielę 9 lutego 2019 r. rozprowadzany był po raz pierwszy w tym roku, nowy numer czasopisma Jego Serce. Temat numeru brzmi: Obrona wiary. Ale to co najbardziej zaciekawi parafian, to wywiady z ks. Bartkiem i ks. Sebastianem. Jednego na końcu stycznia żegnaliśmy, drugiego na początku lutego witaliśmy. Oprócz tego jest obszerna relacja z działań duszpasterskich w parafii w miesiącu styczniu. (czytaj dalej...)Spis treści:
1. Słowo ks. proboszcza: Pierwsze tegoroczne podsumowania i plany ...
2. Sylwia Liberkowska - Lange - Absurdy politycznej poprawności.
3. Agata Trębacz - Tajemnica Kościoła. Moje miejsce. Moja odpowiedzialność.
4. Krzysztof Łopusiewicz - Jak Apostołowie nauczaliby dzisiaj?
5. Wojciech Budzisz - Największa mniejszość religijna w Polsce
6. Renata Lisek - Jak być świadkiem wiary dzisiaj?
7. Joanna Uramowska - Tradycja chrześcijańska a żywa wiara. Jak z tym jest?
8. Karolina Sokołowska - Mowa nienawiści a Ewangelia
9. Orszak Trzech Króli, czyli największe światowe Jasełka
10. Opłatek grup duszpasterskich
11. Półkolonie Zima 2019
12. Zosia Szałek - Ferie 2019 - wyjazd młodzieży do Karpacza
13. Pożegnanie Ks. Bartka / Młodzież żegna Ks. Bartka / Wywiad z Ks Bartoszem Rojna
14. Powitanie Ks. Sebastiana / Wywiad z Ks. Sebastianem
15. Danuta Ford - „Wstrzymał słońce, ruszył ziemię”, czyli słowo o wychowaniu
16. KRONIKA PARAFIALNA
17. FOTOREPORTAŻ
Pierwsze tegoroczne podsumowania i plany...
Kochani Parafianie!
Kiedy piszę ten artykuł, kończymy kolędę w Sątopach. Jeszcze 4 trasy i będzie koniec tegorocznej kolędy, która w tym roku obejmowała głównie wioski i os. Północ. W tej części parafii mieszka ok. 7000 wiernych. Odwiedziliśmy 2500 domów. Przyjęto nas w 1700 rodzinach (67%). W 33% domostw nie byliśmy z powodu nieobecności domowników, a inni nas nie przyjęli. Część nieprzyjmujących jest ochrzczona, ma pozostałe sakramenty, a jednak nie ma związku ze swoim Kościołem. Często jest to związane z wyborem życia: kolejny związek, już niesakramentalny, niepozwalający przystępować do sakramentów. Inny powód, to kontestacja Kościoła, Jego nauki i krytyka duchowieństwa. Kolejna przyczyna tkwi w stylu życia, totalnym zabieganiu, w którym po prostu nie ma już miejsca dla Pana Boga, na Msze św., na budowanie wspólnoty wierzących. Nadzieję daje jednak ta grupa wiernych, która przyjmuje kapłana, chociaż w życiu codziennym ich wiara realizuje się nie zawsze zgodnie z duchem Jezusa. Podczas spotkania ci wierni wspólnie się modlą, prosząc o Boże błogosławieństwo i słuchając tego, co ksiądz chce im powiedzieć. Czy to wystarczy, aby obronić wiarę w swoim życiu? Czy to wystarczy, aby wejść do wspólnoty Kościoła z pełną odpowiedzialnością? Nie łudzimy się, że kolęda wszystko rozwiąże, ale może pomóc, aby na nowo zacząć zadawać sobie pytania np. dotyczące wiary…
W czasie kolędy było trochę pytań o dalsze remonty w naszym kościele. Pragnę więc poinformować, że do końca zeszłego roku udało nam się spłacić dług związany z remontem dachu. Była to kwota 600 tys. złotych. Tak więc w ciągu dwóch lat wszystko zostało spłacone. Teraz czeka nas kolejny zakres prac, który sprawi, że nasza świątynia będzie coraz piękniejsza i też zabezpieczona materialnie na kolejne lata.
Co czeka nas na pewno w tym roku?
Po pierwsze: skucie wewnętrznych tynków poziomu I i II empory (piętra) oraz tynków ścian klatki schodowej. W opisie stanu technicznego obiektu jest napisane, że cała powierzchnia wewnętrznych tynków murów, w bardzo dużym stopniu jest porażona grzybem domowym. Posiada wykwity solne, przebarwienia i inne destrukcje.
Po drugie: prace remontowe przy konstrukcji stropu drewnianego nad poziomem II empory (piętra) tj. wymiana zniszczonych belek stropowych na nowe z drewna świerkowego i wzmocnienie belek uszkodzonych. Ponadto wymiana deskowania powału tego stropu (w 80% - 85% ). Z odzyskanych starych desek zostanie ułożona w jednym narożniku budynku podłoga – jako świadek historii.
I po trzecie: wykonanie wieńca żelbetowego w pustym kanale korony ceglanego muru (po spróchniałej w 100% namurnicy). Będzie to wykonane w czterech narożnikach naszej świątyni. Myślę, że koszt tego remontu nie przekroczy 500 tys. złotych.
Dopiero w następnej kolejności będziemy mogli zająć się dalszymi pracami remontowymi: drewnianym sklepieniem kościoła, renowacją empor, stropu drewnianego nad poziomem I empory. i parteru, wymianą okien i drzwi wejściowych, ołtarzem głównym, szafą organową, tynkiem wewnętrznych ścian i podłogą.
Kiedy więc otynkujemy ściany wewnątrz kościoła? Chciałbym jak najszybciej, ale może być tak, że będziemy musieli z tym poczekać, aby zachowując odpowiednią kolejność, potem nie niszczyć już wykonanych prac. Chciałbym w tym momencie bardzo podziękować parafianom za wszelki wkład w remont naszego kościoła.
W zeszłym roku z samych składek remontowych zebraliśmy: 51 009 zł. Będziemy kontynuować te zbiórki, aby mieć płynność finansową przy dalszych inwestycjach naszej pięknej świątyni.
Na czas wspólnych remontów Kościoła z serca błogosławię
ks. Tomasz Sobolewski – proboszcz
Jego Serce 10 2018
data dodania: środa, 26.12.2018
Nowy grudniowy numer Jego Serca poświęcony jest 100. leciu Powstania Wielkopolskiego. W nim przeczytamy m. in.:1. Co dalej z naszą wiarą? - słowo ks. proboszcza
2. Refleksje po obchodach 100. rocznicy odzyskania Niepodległości - Krzysztof Łopusiewicz
3. Powstańcy Wielkopolscy 1918 r. - Wojciech Budzisz
4. Pamiętne wigilie polskie - Piotr Kościański
5. Rola duchowa Kościoła Katolickiego w dobie Powstania Wielkopolskiego cz. 1 - Zdzisław Kościański
6. Walka Polaków z germanizacją w zaborze pruskim - Lidia Kawa
7. Wielkopolska ballada - Daniel Galas
8. Liturgia Kościoła Domowego Świąt Bożego Narodzenia - Renata Lisek
9. Myśląc o zbliżających się świętach - M. W. Ryszka
10. Tradycje bożonarodzeniowe - Agnieszka i Michał Kowalscy ze Stasiem
11. Lepiej rozumieć rodzinę - Martyna i Sebastian Koberling
12. Przyjmij ten cudowny medalik i noś go z ufnością! - Tomasz Koziełło
13. O szafarzach raz jeszcze - ks. Marcin Cabaj
14. Przyjęcie do ERM-u - Renata Lisek
15. Korowód Świętych - ks. Bartosz Rojna
16. Wiadomości z Arki: Koncert ku czci Niepodległej - Misje są nam bliskie - Obchody Święta Niepodległości w przedszkolu i SP Arka
17. Dodatek Sątopski: Marsz Wszystkich Świętych - Roraty 2018
18. Plan kolędy 2018 - 2019
19. Kronika parafialna
20. Fotoreportaż
Co dalej z naszą wiarą?
Kochani Parafianie!
1.W tym roku liczyliśmy się trochę później, niż wszyscy pozostali. Była to pierwsza niedziela Adwentu, niedziela handlowa – 4 grudnia. W Polsce liczenie wiernych odbyło się 21 października (3 niedziela miesiąca). Wyniki: 2420 wiernych (25%). To najmniej ze wszystkich ostatnich liczeń: w 2011 roku było nas na wszystkich Mszach św. w niedzielę: 3379 wiernych (35%). W protokołach wizytacyjnych znalazłem informacje, że w roku 2007 uczestniczyło 40% wiernych, w 1997 roku 65%, a w 1991 roku 74%. Z tego wynika, że w ciągu ostatnich około 25 lat frekwencja spadła o 50%! To jest bardzo duży spadek, jeśli wierzyć tym podanym liczbom. Tak jest w całej Polsce, oczywiście z pewnymi różnicami. W samym Poznaniu frekwencja w niektórych parafiach spadła poniżej 20%.
2.Wypadałoby podać przyczyny tego stanu rzeczy. Nie ma jednej, więc spróbuję o kilku. Nasze społeczeństwo w tym okresie generalnie polepszyło swój byt i jest bardziej konsumpcyjnie nastawione do życia i tak też traktuje Kościół – jako kolejny „market”. Gdy czegoś potrzebuję, to znajduję drogę do kościoła, parafii, biura parafialnego, a w pozostałych momentach niekoniecznie jest On mi potrzebny. Wszechobecne media – z internetem, z kulturą multikulti – przedstawiają Kościół nie zawsze w pozytywnym świetle. Jak jest to potrzebne, to obraz jest dobry, ciepły i wartościowy, a w wielu innych przypadkach będzie to przekaz kłamliwy, przesadzony i nietolerancyjny. Generalnie, nie jest to przekaz budujący wśród odbiorców autorytet Kościoła, papiestwa czy kapłanów. W patrzeniu na historię Kościoła dominuje tendencja nieustających błędów uczniów Chrystusa, które spowodowały same nieszczęścia dla ludzkości, za które trzeba ciągle przepraszać. Jeszcze trzeba pamiętać o młodzieży, z którą zawsze dorosłym trudno było się porozumieć. Ta grupa społeczna dzisiaj nie ma zbyt wielkiego oparcia w rodzinie, nie ma autorytetu ojca. Wychodzą skutki tzw. wychowania bezstresowego. I dla niej Kościół jawi się jako instytucja, która tylko coś nakazuje i czegoś zakazuje. W przygotowaniu i przystępowaniu do sakramentów jest wiele niepotrzebnych komentarzy, które nie pomagają we wzrastaniu do wiary dojrzałej i autentycznej. Dlatego nawet jeśli 40 – 50 % młodzieży z danego rocznika przyjmuje bierzmowanie, to zostaje przy Chrystusie, w Jego Kościele z tego tylko 30 – 40 %. I jeszcze o tzw. „Kościele otwartym”, którego chcą liberalne salony. To jest Kościół niewymagający, Kościół ciągle się uśmiechający, bez krzyża – więc bez zbawienia, który łączy się ze światem, a nie jest znakiem sprzeciwu w głoszonym przez siebie przekazie Ewangelii!
3.Zadajemy sobie może pytanie, w jakim kierunku to wszystko pójdzie – jak będzie wyglądała mapa religijna Polski w roku 2050? Czy dalej będzie spadać frekwencja, i będzie ona przypominać tę z Europy Zachodniej, czy może przyjdzie duchowe przebudzenie i ludzie na nowo poczują głód Boga, sakramentów i Kościoła? Wielu z nas już w tym Kościele pielgrzymującym na ziemi nie będzie uczestniczyć, a dzisiejsi młodzi będą odpowiadać za oblicze tej ziemi i będą trudzić się nad swoimi dziećmi. Jakimi będą świadkami wiary i jak będą wyrażać swoją religijność? Na pewno w Kościele będą mieć oparcie w nowych błogosławionych i świętych. Będą to najpierw męczennicy XXI w., a następnie świeccy uczniowie Chrystusa, którzy zaufali Panu i dali się ponieść w życiu pięknu Ewangelii. Może to będzie Matteo Farina z Brindisi (1990-2009), który swoją misję życiową tak opisywał: Boże mój, mam dwie ręce, spraw, abym jedną zawsze trzymał się mocno Ciebie, abym podczas próby nie mógł się od Ciebie oddalić, ale trzymał Cię jeszcze mocniej. A druga ręka, proszę Cię o to, jeśli jest to zgodne z Twoją wolą, spraw, by służyła światu, ponieważ tak jak ja poznałem Ciebie dzięki innym, niech ten, kto nie wierzy, pozna Ciebie dzięki mnie. Chcę być jak najczystsze lustro i jeśli taka jest Twoja wola, odbijać Twoje światło, by wpadało do serca każdego człowieka. Dziękuję za życie. Dziękuję za wiarę. Dziękuję za miłość. Jestem Twój. I dalej z wielką gorliwością: Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować moją misję bycia tajnym agentem pośród ludzi młodych, mówiąc im o Bogu (przez Niego samego będąc oświeconym) obserwując, kto jest obok mnie, aby wkroczyć pomiędzy młodych niepostrzeżenie jak wirus i zarazić ich nieuleczalną chorobą – Miłością! Albo Carlo Acutis z Mediolanu (1991 – 2006), który o swoim planie na życie mówił: Żyć z Jezusem, dla Jezusa, w Jezusie. A w ostatnich godzinach swojego krótkiego życia: Cieszę się, że umieram, ponieważ przeżyłem swoje życie, nie marnując nawet jednej minuty na to, co nie podobałoby się Bogu. Jeśli ktoś naprawdę kocha Jezusa, nie boi się śmierci. Boi się ten, kto Go nie kocha albo nie zna. Swoje niezwykłe świadectwo życia opierał na Eucharystii, którą przyjął w wieku 7 lat, a którą nazywał swoją autostradą do nieba. A nawiązując do słów modlitwy eucharystycznej mówił: Im więcej Eucharystii przyjmujemy, tym bardziej stajemy się podobni do Jezusa i już na tej ziemi mamy przedsmak raju. Umierając w wieku 15 lat, ofiarował swoje życie za papieża i Kościół.
4.Piszę o tych młodych przyjaciołach Pana Jezusa, ponieważ wierzę, że ich świadectwo wiary nie pozostanie bez echa w życiu Kościoła XXI w. Ich odwaga i gorliwość w naśladowaniu swojego największego Przyjaciela okaże się mocniejsza od niewiary i obojętności tych, którzy zamknęli swoje serca na największą Miłość. Do której grupy wierzących Ty dzisiaj dołączysz? Czy do autentycznych świadków wiary sprawiających, że Kościół będzie dalej żywy? Czy do chrześcijan, których lustro życia już nie przepuszcza Bożego światła i dla których Eucharystia nie jest autostradą do nieba?
Na czas wspólnego świętowania Bożego Narodzenia z serca błogosławię
ks. Tomasz Sobolewski – proboszcz
Jego Serce 9 2018
data dodania: poniedziałek, 12.11.2018
Nowy listopadowy numer Jego Serca poświęcony jest 100. leciu odzyskania przez Polskę niepodległości. W nim przeczytamy m. in.:1. Wstępniak ks. proboszczaTomasza Sobolewskiego: kocham Polskę, bo...
2. Przestrzenie wolności. Jaką wolność przynosi nam Chrystus - Paweł Kaszczyński
3. 11 listopada 1918 - Co świętujemy? - Wojciech Budzisz
4. Bohaterowie Polski Niepodległęj - Barbara Słaboszewska
5. Sukcesy Polski Niepodległej - Zdzisław Kościański
6. Znaczenie Kościoła katolickiego dla niepodległej Polski - Krzysztof Łopusiewicz
7. Rola Kościoła katolickiego w odzyskaniu niepodległości - Bartłomiej Adamski
8. Ballada o wolności - Daniel Galas
9. Ile było wolności od odzyskania niepodległości w 1918 r. - Rafał Korzeniewski
9. Poczucie dumy narodowej - co mówią statystyki? - Sylwia Liberkowska - Lange
10. Dlaczego dajemy się dzielić? - Renata Lisek
11. Z życia Przedszkola i Szkoły Arka - Karolina Sokołowska
12. Koncert Muzyki Dawnej - Maria Tyszkowska
13. Uroczystość przekazania sztandaru Szkole Podstawowej w Sątopach
14. Zmarli z minionego roku
15. Kronika parafialna
16. Fotoreportaż
Kocham Polskę, bo ...
Kochani Parafianie!
To jest tak naprawdę cały rok świętowania. Nie tylko dzień 11 listopada. Odzyskanie niepodległości, po 123 latach zaborów. Na nowo na mapie świata, z polskimi szkołami i urzędami państwowymi, polską pocztą i koleją. Z polskim prezydentem i parlamentem. A także z polską reprezentacją narodową… Co musiało się dziać 100 lat temu w polskich domach, na polskich ulicach, a także w naszych kościołach? Jak wtedy śpiewano: Rotę i Boże coś Polskę?
Pierwsze lata po odzyskaniu niepodległości nie były łatwe. Trzeba było połączyć naród z trzech zaborów, zjednoczyć się w jeden organizm, mimo różnic politycznych. A były jak zwykle naciski różnych grup interesów. Szybko pojawiło się prawdziwe zagrożenie z zewnątrz (1920 rok), które mogło zniszczyć nową państwowość. A jednak się udało z Bożą pomocą zbudować II Rzeczpospolitą. I to w czasie 21 lat! To tylko jedno pokolenie… Polacy urodzeni w 1918 roku w chwili napaści hitlerowskich Niemiec mieli 21 lat. Marzyli dalej o wolnej Polsce i chcieli ją budować, oddając jej swoje siły i talenty. I tak też się stało. W okresie kiedy człowiek studiuje, wchodzi w związki małżeńskie, przygotowuje się do kapłaństwa, albo przeżywa pierwsze lata swojej pracy, ci młodzi ludzie musieli walczyć o Polskę na froncie, a później w konspiracji w kraju lub zagranicą. Wielu nie przeżyło, przedwcześnie umarło, choć mieli piękne marzenia o Polsce…
Dzisiaj w roku 2018, w 100. rocznicę odzyskania niepodległości chcemy modlić się za ojczyznę, za to wszystko, co się na nią składa, co ją tworzy. Chcemy otoczyć Polskę i wszystkich Polaków modlitwą różańcową, wypraszając z Maryją, z polskimi świętymi i błogosławionymi – błogosławieństwo i opiekę Bożą dla niej. Chcemy się modlić, by rozwijała się w pokoju i pomyślności, a wszyscy Polacy byli szczęśliwymi ludźmi, wspierającymi się wzajemnie z życzliwością i oddaniem. Pięknie było to przedstawione na tegorocznym dziecięcym różańcu, dzięki programowi Biblioteki Kaznodziejskiej. Codziennie z dziećmi odkrywaliśmy, że Polska – Ojczyzna to miasta i wioski, bezpieczny dom, to pojednanie i przebaczenie. To uczniowie i studenci, to język i kultura. Pola, łąki, rzeki, jeziora, lasy i góry. To święci i polscy misjonarze, to służba zdrowia i wojsko polskie. Współpraca i zdrowa rywalizacja… to chleb powszedni, chorzy, cierpiący, ubodzy i bezdomni, to bezinteresowna służba i rodzina (mama i tata)…
Tak się składa, że w tych 100 latach, sześć lat to wojny. A po niej nie było wolnej Polski! Dopiero w 1989 roku zaczęliśmy Ją odzyskiwać na nowo. Niektórzy mówią, że nastąpiło to wtedy, kiedy po raz pierwszy wybrano w wolnych i w powszechnych wyborach prezydenta (1990 rok), a inni kiedy wyjechały ostatnie wojska radzieckie (1993 rok). Tu możemy mieć różne zdanie. Pomyślmy, że od 1989 roku mija 29 lat – względnego pokoju na świecie i żmudnego budowania na nowo wolnej Polski. I tak jak w 1918 roku, tak w 1989 roku nie było łatwo. I wiele mimo wszystko się udało, bo w większości zwyciężało dobro ojczyzny. Ale wiemy doskonale, że nie wszystko było udane, nie wszystko było sprawiedliwie rozwiązane. Nadal są sprawy ukryte, które powinny ujrzeć światło dzienne i zostać nazwane po imieniu. To co może boli wielu, którzy prawdziwie kochają Polskę, to że „gruba kreska”, tak naprawdę nie pojednała Polaków, ale jeszcze bardziej ją podzieliła ze świadomością wielkiej niesprawiedliwości. A wiemy z chrześcijańskiego punktu widzenia, że stanięcie w prawdzie daje szansę zwycięstwa miłości i pokonania każdej bolesnej sprawy dla dobra Ojczyzny.
Jeszcze jedna myśl towarzyszy mi w te listopadowe dni rocznicy. Dlaczego tak łatwo dajemy się podzielić? Komu zależy, aby Polacy nie byli jedno? Aby rozlała się może jeszcze raz niepotrzebnie polska krew, np. na Marszu Niepodległości, albo na rocznicy Smoleńskiej? Przecież mamy prawo świętować, pamiętać, wspominać i czcić. Możemy się różnić w pooglądać społecznych, ekonomicznych i politycznych. To wszystko jest podstawą demokracji. Ale niech temu towarzyszy szacunek do drugiego, do całej tradycji i fundamentów ojczyzny. Jeżeli mówię, że kocham Polskę, to dla niej chcę uczciwie pracować, chcę jej bronić, o niej dobrze mówić, a z innymi Polakami chcę razem mieszkać i przygotowywać się do nieba. Bo dziwnie to brzmi, kiedy jedni Polacy mówią, że stąd wyjadą, bo już tu się nie da mieszkać, a z drugiej strony chcą na oścież otworzyć drzwi obcym. Jak swoich nie szanujesz i nie kochasz, jak chcesz zaprosić obcych? Czy to szczere i uczciwe? Zakończę tę refleksję duchowo. Ojcem kłamstwa jest diabeł. Ojcem każdego podziału, rozłamu i braku przebaczenia. Duch Święty łączy, jednoczy i daje siłę do pojednania. Niech więc Duch Święty będzie przewodnikiem Polski, nie tylko w tym roku odzyskania niepodległości, ale przez wszystkie dni. I nikomu On nie zaszkodzi, nawet niewierzącym…
Na czas wspólnego, narodowego świętowania
z serca błogosławię
ks. Tomasz Sobolewski – proboszcz
BALLADA O WOLNOŚCI
Biały ptak orłem nazwany
Odzyskał wolność i pękły kajdany
Po latach niewoli i trudu zaborczego
Przefrunął orzeł nad krajem głosząc wolność dla Polaka każdego
Chociaż już sto lat w wolnym żyjemy kraju
Jednak w tym czasie nie zawsze było jak w raju
Bowiem czerwony pająk swe sieci zarzucił
Spiskował, intrygował brata z bratem skłócić
Koronę z głowy orła białego zrzucił
Kolejne lata minęły Bóg wolność nam zwrócił
A stało się to za przyczyną Maryi matki jego
Która usłyszała błagalny głos narodu Polskiego
Wstawiła się za nami codziennie u syna swego
Który uwolnił z klatki raz jeszcze orła białego
A na głowie orła korona znów jasno się świeci
Cieszcie się dorośli ludzie jak i małe dzieci
Bowiem pod opieką Maryi dnia każdego będziemy
Dzięki tej opiece na pewno nie zginiemy
A dumny orzeł zatrzepotał swoimi skrzydłami
I powiedział jesteście wolni bo Maryja króluje nad wami
Jednak z wolności korzystać musicie się nauczyć
Jeśli tego nie zrobicie to zło może znów wrócić
A Ty Matko z Jasnej Góry czuwaj nad nami
I codziennie przypominaj, że jesteśmy wolnymi Polakami!!!
Galas Daniel
Jego Serce 8 2018
data dodania: wtorek, 30.10.2018
8 numer Jego Serca jest o Synodzie Młodych 2018. W numerze znajdują się następujące artykuły:1. Razem z młodzieżą, do młodzieży, na sposób... Jezusowy - wstępniak ks. proboszcza
2. Przygotowania do Synodu Młodych - Paweł Kaszczyński
3. Co Kościół może dać młodym? - Tomasz Raginia
4. Święty Stanisław Kostka jako wzór dla młodych - Barbara Słaboszewska
5. Płomień młodości - Daniel Galas
6. Wpływ domu rodzinnego na młodzież - Wojciech Budzisz
7. Jaki wpływ na młodzież mają równieśnicy? - Sylwia Liberkowska - Lange
8. Internet a religijność młodzieży - Krzysztof Łopusiewicz
9. Przygotowanie do sakramentu bierzmowania - ks. Bartosz Rojna
10. Duszpasterstwo Młodzieży. Co to takiego? - Adrian Napierała
11. Duszpasterstwo Młodzieży OAZA - źródło Bożej energii - Artur Olejniczak
12. Władza to służba na rzecz wspólnoty - Rafał Korzeniowski
13. Intencje do Różańca w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu w czwartki
14. Pielgrzymka AK do Kalisza - Od św. Józefa do św. Benedykta
15. Pielgrzymka rowerowa do MB Bukowskiej
16. Relacja z pobytu dzieci w Niepokalanowie - Renata Lisek
17. Poświęcenie figury MB Królowej Pokoju
18. Forum duszpasterskie
19. Rok przygotowania do I Komunii św.
20. Fotoreportaż z imienin ks. proboszcza
21. Fotoreportaż z życia parafii
22. Pamiątka z poświęcenia figury MB Królowej Pokoju
23. O akcji Rodzina - Rodzinie w Syrii
24. Kronika parafialna
25. Plakat pielgrzymki do Warszawy
Razem z młodzieżą, do młodzieży, na sposób... Jezusowy
1. Od 3 do 28 października, będzie się odbywać w Rzymie – Synod Biskupów o młodzieży. Temat aktualny i bardzo ważny. Jak przyciągnąć młodych do Kościoła? Wśród wielu podawanych propozycji jest i ta, że Kościół powinien przemawiać językiem młodzieży! „Kościół ma być z młodzieżą, do młodzieży i na sposób młodzieżowy!” Ale czy młodzi, chociażby w Polsce – mówią jakimś jednym językiem? Wydaje się, że nie! Młodzi są zróżnicowani, co widać chociażby na portalach społecznościowych. W różnych grupach kościelnych młodzi mówią różnymi językami np. tradycjonalistycznym, neokatechumenalnym, charyzmatycznym... Wydaje się, że ten postulat mówiący, że do młodzieży trzeba mówić „ich” językiem, pochodzi od środowisk lewicowo-liberalnych, które w wielu punktach dystansują się wobec Tradycji Kościoła.
2. Wróćmy do głównego pytania: jak przyciągnąć młodych do Kościoła? I zmieńmy „trochę” jego treść i zapytajmy wszyscy: jak przyciągnąć młodych z Nowego Tomyśla do Jezusa Chrystusa? To pytanie stawiam przede wszystkim sobie – duszpasterzowi parafii NSPJ, moim współbraciom kapłanom, wszystkim rodzicom, dziadkom, katechetom i ludziom dobrej woli. Najpierw przykład z kolędy. Rozmowa z rodziną mającą dziecko już studiujące. Mama zaniepokojona ostatnimi wyborami córki. Zaczęła chodzić do „Ewangelików” i tam ma nawet przyjąć chrzest. Na moje pytanie: z jakiego powodu, padła odpowiedź, że do tej wspólnoty chrześcijańskiej od urodzenia należy jej chłopak. Rozmowa była spokojna, wyważona, każdy mógł się wypowiedzieć. Młoda osoba mówiła, że właśnie w tej wspólnocie odkryła Jezusa i że zaczęła się w ogóle modlić. Tam też „czuje” prawdziwą wspólnotę. Zastanawiacie się pewnie, jaką dałem odpowiedź? Przede wszystkim zachęcałem do wspólnej rodzinnej modlitwy, żeby w naszych sercach był obecny cały czas Jezus Chrystus. Dalej, powiedziałem rodzicom, że ta sytuacja jest dla nich szansą przyjrzenia się swojej wierze, swojej relacji z Jezusem, swojej znajomości Bożego Słowa, nauki Kościoła. Studentkę zapytałem: dlaczego ona swojego chłopaka nie przyprowadziła do Kościoła katolickiego? Dlaczego „odpuściłaś”, albo czego innego zabrakło? Tutaj nie ma jednej odpowiedzi! Chrystus jest jeden! Jedna jest wiara, jeden chrzest! I ważne jest, żeby chrześcijanin miał z Nim dobrą relację. Aby w Niego wierzył, kochał Go coraz bardziej i wreszcie – chciał Go naśladować. Najlepiej we wspólnocie Kościoła! Kościoła, który ma środki do uświęcania, do tego, aby człowiek był w pełni wolny i naprawdę szczęśliwy. I wierzymy, że Kościół katolicki, dzięki sprawowanym sakramentom, rozważaniu Słowa Bożego pomaga także młodym XXI wieku, w budowaniu przyjacielskiej relacji z Jezusem!
· W tym momencie trzeba powiedzieć o sprawie posyłania dzieci na wakacyjne kursy języka angielskiego (English Camp), prowadzone przez Ewangelików. Jeżeli chcemy „duchowego” zamętu u swoich dzieci – to tak. Ale jeżeli zależy nam na właściwej duchowej formacji ucznia Jezusa to nie! Jest wiele kursów angielskiego bez podtekstu duchownego. Tak samo jak kursy np. jogi, gdzie próbuje się pod płaszczykiem tylko ćwiczeń fizycznych, przemycać praktyki ćwiczeń obcej duchowości, która jest w opozycji do wiary katolickiej.
3. I jeszcze jeden przykład. Na koniec agapy imieninowej dociera czterech młodych chłopaków, którzy stoją na korytarzu, nie wiedząc co dalej robić. Wychodząc do nich, zapraszam do środka, aby się poczęstowali tortem. Składają życzenia i zaczynamy krótką rozmowę. Okazuje się, że pani katechetka spotkawszy ich na ulicy, powiedziała, żeby poszli do salki parafialnej na imieniny proboszcza. I przyszli… trochę porozmawiali, opowiedzieli o sobie, co robią, gdzie się uczą (chociaż ich za bardzo nie kojarzyłem). Poprosiłem następnie ks. Bartka, który zajmuje się młodzieżą w parafii, aby z nimi porozmawiał i zachęcił do DM. Na końcu, co było moim zaskoczeniem, przyszli się ze mną pożegnać, dziękując za poczęstunek. Jednak z tą młodzieżą nie jest tak źle!
4. Ale co zrobić, żeby młodzież przyciągnąć do Jezusa Chrystusa, do Kościoła? Po pierwsze: niech każdy z nas, towarzysząc obradom Synodu Biskupów o młodzieży, niech spróbuje sobie na nie odpowiedzieć. Po drugie: niech znajdzie czas na rozmowę z młodymi na ten właśnie temat. Niech spokojnie najpierw wysłucha! A następnie da swoją odpowiedź wiary! A najlepiej odpowiedź samego Jezusa Chrystusa. Po trzecie: niech zastanowi się, czy w swojej wspólnocie parafialnej towarzyszy młodym jako świadek wiary, jako ten, który uwierzył Jezusowi i jest gotów ciągle Go bardziej kochać, a przede wszystkim za Nim iść i Go naśladować? Niech ta duchowa refleksja dotknie pytania: czy dla tych młodych jestem „adwokatem” czy „prokuratorem”? Młodym trzeba przypominać o Bożej miłości, że jest Ktoś, kto ich nigdy nie przekreśli – nawet po wielu strasznych czynach. Bóg jest większy niż twój i mój grzech, nasze słabości i lęki! Trzeba młodych mądrze chwalić, aby uwierzyli w siebie. Trzeba młodym również stawiać wymagania – jak to czynił św. Jan Paweł II, ale ich od razu nie przekreślać, jeśli od razu nie wprowadzą ich w życie. Trzeba za młodych się modlić i ich tej modlitwy uczyć.
· Mam cały czas w pamięci, choć minęło już prawie 15 lat, młodego chłopaka, którego nie dopuściłem do bierzmowania. Była jakaś obiektywna przyczyna tej mojej decyzji. Ale tak myślę, że wtedy nie byłem wobec niego Bożym „adwokatem”...
Na czas towarzyszenia młodym w ich budowaniu relacji z Jezusem, odmawiając różaniec święty i przysłuchując się obradom Synodu, z „adwokackiego” serca błogosławię
ks. Tomasz Sobolewski – proboszcz
Jego Serce 7 2018
data dodania: poniedziałek, 08.10.2018
7 numer Jego Serca jest o relacjach polsko - ukraińskich (Bratem jesteś moim). W numerze znajdują się następujące artykuły:1. Maryjna obecność - wstępniak ks. proboszcza
2. Wspólna historia - Wojciech Budzisz
3. Stosunki polsko - ukraińskie w przeszłości - Lidia Kawa
4. Tragedia Polaków na Kresach Wschodnich - Wołyń, Galicja Wschodnia - Krzysztof Łopusiewicz
5. Jasna Zorza - Daniel Galas
6. Potrzebna braterska pomoc dla Kościoła na Wschodzie - Eleonora Ścieszka
7. Jak budować relacje polsko - ukraińskie w Nowym Tomyślu - Renata Lisek
8. Chrześcijanie obrządku wschodniego - Tomasz Raginia
9.Ukraińska religijność - Paweł Kaszczyński
10. VII Nowotomyskie koncerty kameralno - organowe U Serca Jezusowego - Maria Tyszkowska
11. Pielgrzymka dzieci do Kalisza - Obóz ministrancki - Półkolonie lato 2018 (Elżbieta Dzierżyńska)
12. Gospa Majka Moja Kralica Mira - Pielgrzymi do Medjugorie
13. Niebo już i tuż, tuż - rekolekcje wakacyjne ERM - u - Iga Buda
14. Duszpasterstwo młodzieży w Krakowie - Wiktoria Kaniewska, Julia Celebąk
15. Warsztaty muzyczne w Toruniu - Zofia Lange
16. Biało - czerwoni - słów kilka o Mistrzostwach Europy
17. Przedstawienie ewangelizacyjne Teatru Eden
18. Fotoreportaż
19. Kronika parafialna
20. Poziękowanie Redemptoris Missio za wsparcie akcji Puszka dla Maluszka
Maryjna obecność...
Kochani Parafianie!
W ubiegłym roku będąc na pielgrzymce w Fatimie, grupa pielgrzymów z naszej parafii zakupiła figurę Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny do naszej świątyni. Jej miejsce znalazło się w ołtarzu głównym, we wnętrze nad obrazem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Obok Matki Bożej znalazły się figury świętych dzieci z Fatimy: Hiacynty i Franciszka. Wymiarami jednak te dwie figury nie pasują do tego miejsca (są trochę za małe – mają po 50 cm, a powinny mieć ok. 75 cm). Myślę jednak, że te dwie figury świętych dzieci znajdą swoje właściwe miejsce w naszym kościele i przyczynią się do żywego ich kultu wśród dzieci i rodzin, tak jak to było z poprzednią figurą Fatimską Matki Bożej w ołtarzu głównym. Musieliśmy ją zdjąć, bo była za mała do wnęki ołtarzowej. Została jednak wykorzystana do procesji Eucharystycznych i Maryjnych w naszym kościele.
W tym roku, w czasie wakacji wiele osób udało się w różne strony świata, także nawiedzając miejsca święte. Takim miejscem było Medjugorie. I właśnie z tego miejsca Maryjnych objawień została przywieziona kamienna figura Matki Bożej Pokoju, która stanie w nowej grocie, w odnowionym ogrodzie przy Domu Parafialnym (o tym wydarzeniu przeczytamy w artykule: O pielgrzymce do Medjugorie). Myślę, że wielu parafian było w tym miejscu objawień. Warto przypomnieć, że świat usłyszał o Medjugorie 24 czerwca 1981 roku. Matka Boża wybrała wtedy sześć młodych osób i zgodnie z relacją widzących objawienia trwają do dziś. Madonna dalej przekazuje orędzia m.in. każdego 25 - tego dnia miesiąca za pośrednictwem wizjonerki Mariji Pavlović. Widzącymi są: Mirjana (ur. 1965), Ivanka (ur. 1966), Vicka (ur. 1964), Ivan (ur. 1965), Marija (ur. 1965) i Jako (ur. 1971). Specjalnie zaznaczyłem daty urodzin widzących, aby pokazać, że w momencie pierwszych objawień te osoby miały od 10 do 17 lat, a troje z nich –16! Maryja, wybrała więc młodych do przypomnienia światu, że powołaniem człowieka jest życie wieczne i trzeba się do niego należycie przygotować przez modlitwę, nawrócenie, post i życie sakramentalne.
W naszych domach jest na pewno przynajmniej jedno oblicze Matki Bożej, czy to w wizerunku Jasnogórskim, czy w ikonie Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Są osoby, które mają figurki z Fatimy, Lourdes czy Lichenia. Wiele osób swoją religijność opiera na wzorze życia Maryi… na Jej FIAT, wypowiedziane nie tylko w momencie Zwiastowania, ale także w Kanie Galilejskiej, na Golgocie, czy w Wieczerniku, kiedy Apostołowie oczekiwali Ducha Świętego. Warto więc zastanowić się, jak dalej iść za Jezusem, biorąc przykład z Maryi?
Po pierwsze: modlić się z Maryją. To uczyć się Jej pieśni uwielbienia: Wielbi dusza moja Pana. Najpierw: czy ją odmawiam? Następnie: czy ją rozumiem? A na koniec: czy jest we mnie duch Matki Bożej, ukazany w Jej słowach? Zachęcam w tym momencie do nieustannego dziękczynienia wraz z Maryją: za swoje życie, za swój stan, za swoje powołanie. Dziękujmy rano i wieczorem, także za ludzi, którzy nam towarzyszą, z którymi tworzymy Kościół. Z tego dziękczynienia przechodźmy do uwielbienia! Ale w postawie zaufania dobremu Bogu i oddania Jemu całego swojego życia, aby nim kierował na wiekszą chwałę Bożą. Znakiem zewnętrznym łączności w modlitwie z Maryją będzie wielka radość, Boży pokój i pragnienie dzielenia się Bożymi łaskami, które darmo otrzymałem, więc darmo też daję... Po drugie: posługiwać Kościołowi jak Maryja! W wielkiej cichości, w pokorze serca, ale z wielkim oddaniem i poświęceniem. To ciągle na nowo odkrywać swoje miejsce w parafii – w podstawowej wspólnocie wzrastania. To z nią się utożsamiać, o niej dobrze mówić, bronić jej i oddawać jej swoje talenty i charyzmaty. Tu nie potrzeba wcale wielkich dzieł, aby być jak Maryja. Raczej małe, drobne i w ukryciu czynione dzieła np. wierność codziennej modlitwie za dzieła Kościoła, świadectwo piątkowego postu w świecie rozchwianych wartości, usłużenie chorej, starszej sąsiadce, aby mniej była sama i we mnie odkrywała, że Bóg kocha bezgranicznie. Wreszcie posługiwać Kościołowi jak Maryja, to patrzeć i widzieć; to słuchać i słyszeć; to przyjmować do wiadomości i działać skutecznie, aby Kościół (parafia) rozwijał się, oczyszczał i uświęcał, aby inni ze wspólnoty wiedzieli, że mogą na mnie zawsze liczyć i z tego daru z wdzięcznością korzystali.
Na koniec – zaproszenie na poświęcenie figury Matki Bożej Pokoju, w sobotę 15 września o godz. 20.00. Myślę, że to będzie kolejne miejsce prawdziwego kultu Maryjnego, w duchu bł. Pawła VI (od 14 października już świętego): Przez Maryję – do Jezusa!
Na nowy rok duszpasterski i katechetyczny – z serca błogosławię!
ks. Tomasz Sobolewski – proboszcz












